Naukowcy przestrzegają: żywność genetycznie modyfikowana nie jest ani bezpieczna ani potrzebna

Genetycznie modyfikowane uprawy oraz żywność nie są ani bezpieczne ani konieczne, aby wykarmić świat – tak stanowi najnowszy raport przygotowany przez inżynierów genetycznych.


Some rights reserved by: https://www.flickr.com/photos/kaibara/

Drugie wydanie publikacji nt. mitów i faktów związanych z GMO, przygotowanej przez inżynierów genetycznych – dra Johna Fagana, dra Michaela Antoniou’a oraz Claire Robinson, została wydana w połowie maja 2014 roku i można ją bezpłatnie pobrać tutaj.

Koniec debaty nt. GMO nie nastąpi zbyt szybko

John Fagan uważa, że nieprędko zakończy się debata na temat GMO. Tym bardziej że liczba dowodów ryzyka i rzeczywistej szkodliwości żywności i upraw GMO dla zdrowia i środowiska naturalnego wręcz wzrosła w ostatnich latach od kiedy została wydana pierwsza edycja opracowania.

„Dobrą wiadomością jest to , że GMO nie jest konieczne, by wyżywić świat. Raport pokazuje, że są o wiele lepsze sposoby na to, by zapewnić bezpieczne i zrównoważone zaopatrzenie w żywność.”

Zaktualizowany raport zawiera następujące informacje:

* Przegląd opinii lobbystów pro-GMO powołujących się na 1700 badań potwierdzających bezpieczeństwo żywności genetycznie modyfikowanej, która w rzeczywistości taka nie jest. Tak na prawdę wiele spośród cytowanych stwierdzeń to dowód ryzyka łączącego się z GMO (strona 102).

* Opis ukazujący, że żywność genetycznie modyfikowana jest rzekomo bezpieczna, co stwierdzono na podstawie długotrwałych obserwacji zwierząt. W rzeczywistości dowodzi to jedynie ryzykowności i opierania się na nienaukowych podwójnych standardach, prowadzących do tak naprawdę niemierzalnych wniosków (strona 161).

* Badania laboratoryjne na ludzkich komórkach pokazują, że niewielki poziom glifosatu (podstawowego składnika herbicydu Roundup, którego większość nasion genetycznie modyfikowanych jest w stanie tolerować) udaje ludzki estrogen i stymuluje wzrost komórek rakowych piersi. Poziom tak działającego glifosatu był jednak w Europie poniżej maksymalnie dopuszczalnego poziomu w wodzie pitnej, a także zdecydowanie poniżej dopuszczalnego poziomu w USA. Zaobserwowano go w genetycznie modyfikowanej soi importowanej do Europy jako pasza dla zwierząt i środek spożywczy dla ludzi. Jeśli potwierdziłyby to badania na zwierzętach, odkrycie odwróciłoby istniejące założenia dotyczące bezpiecznego poziomu tego związku chemicznego (strona 221).

* Z kolei badania przeprowadzane na szczurach, dokonane przez prof. Gilles-Eric Séralini, który odkrył toksyczne właściwości genetycznie modyfikowanej kukurydzy oraz małe ilości herbicydu Roundup, zostały pominięte przez pewnego redaktora czasopisma z powodów nienaukowych. Jednak badanie to jest zdecydowanie bardziej dogłębne i szczegółowe niż wiele spośród przeprowadzanych na rzecz przemysłu, które stanowią podstawę dla uznania GMO za bezpieczne. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (ang. The European Food Safety Authority - EFSA) był zmuszony odrzucić wynik tego badania, aby ochronić swoje wcześniejsze opinie w zakresie tego zagadnienia. Także w tym przypadku ustalenia płynące z badania, jeśli zostałyby potwierdzone, odwróciłyby założenia dotyczące poziomu bezpieczeństwa glifosatu i samego Roundup’u (strona 94 i 197).

* Twierdzenia o finansowanym ze środków unijnych projekcie dowodzącym bezpieczeństwa GMO, nie popartym jednak dowodami, nie uwzględniającym badań nad bezpieczeństwem któregokolwiek z produktów genetycznie modyfikowanych występujących na rynku. Niektóre z ustaleń dokonanych na podstawie eksperymentów na zwierzętach, zebrane w ramach projektu, tak naprawdę dowodzą ryzyka na zdrowiu zbadanych produktów GMO (strona 166).

* Twierdzenia, że Europa staje się „muzeum” rolnictwa z powodu niechęci do przyjęcia nasion genetycznie modyfikowanych wydają się być nonsensowne w obliczu badań pokazujących, że w głównej mierze wolne od GMO europejskie rolnictwo jest bardziej produktywne i wydajniejsze niż oparte na GMO rolnictwo amerykańskie, choć o mniejszym wykorzystaniu pestycydów. (strony 232-233).

* W przeciwieństwie do twierdzeń głoszonych przez zwolenników GMO, prawdziwy powód, dla którego genetycznie modyfikowany złoty ryż nie jest dostępny, nie ma nic wspólnego z aktywistami anty-GMO, a z dokonanymi wstępnymi badaniami i problemami związanymi z ich kontynuowaniem (strona 197).

* Konwencjonalne hodowle nadal wyprzedzają GMO w dostarczaniu nasion o wysokiej wydajności, opierają się chorobom, są odżywcze, a także są odporne na suszę i innego rodzaju ekstremalne zjawiska pogodowe (strony 284 i 318-321).

* Genetyka nasion to tylko część rozwiązań, jakie można zastosować wobec istniejących żywieniowych i rolniczych wyzwań. Pozostała część sprowadza się do agroekologicznych metod upraw, które odżywiają glebę i wpływają na wzrost różnorodności naturalnie zdrowych i żywotnych zbiorów (strona 303). Dowody na szkodliwość GMO i Roudup”u

Jeden z autorów raportu, MIchael Antoniou, stwierdził: „Wzrastająca liczba badań udowadnia istnienie problemu z GMO i związanych z nim pestycydów, takich jak Roundup. Są dowody na to, że Roundup, stosowany nawet na niskim, dopuszczalnym poziomie w jedzeniu i wodzie pitnej, może z czasem doprowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak zatrucie wątroby czy nerek. W świetle tych dowodów okazuje się, że poziom stosowani pestycydów obecnie uznawany za bezpieczny na całym świecie, jest dyskusyjny.”

Przemysł GMO jest oparty na mitach

Z kolei Claire Robinson jest zdania, że: „Twierdzenia o bezpieczeństwie i skuteczności upraw GMO są często oparte na wątpliwych dowodach lub wcale nie są poparte dowodami. Przemysł upraw GMO jest zbudowany na mitach. Co jest jednak motywacją dla stosowania pewnych mistyfikacji w tym zakresie? Pieniądze. Nie jest trudno zdobyć patent na uprawy i produkty spożywcze genetycznie modyfikowane, są one przy tym ważnym narzędziem w światowej konsolidacji przemysłu nasion i żywności w rękach zaledwie kilku wielkich przedsiębiorstw Wszyscy musimy jeść, więc sprzedaż patentów na nasiona i chemikalia do uzyskania genetycznej modyfikacji to sposób na lukratywny biznes.”

Raport stanowi dogłębne źródło wiedzy dla opinii publicznej, kampanierów, polityków i naukowców sprzeciwiających się staraniom o przejęcie kontroli nad systemem żywności przez przemysł GMO i zaprzestania zarówno naukowej, jak i ogólnodostępnej debaty.

Autorzy raportu nie są osamotnieni w zakresie podważania bezpieczeństwa GMO. Pod koniec 2013 roku blisko 300 naukowców i prawników podpisało oświadczenie potwierdzające, że „Nie ma naukowego konsensusu w zakresie bezpieczeństwa GMO” - pisaliśmy o tym tutaj.

10.06.2014. 11:58