18 tys. Polaków domaga się znakowania GMO

18 grudnia ubiegłego roku przedstawiciele Instytutu Spraw Obywatelskich (INSPRO) wręczyli przedstawicielowi Ministerstwa Środowiska petycję do Premiera Donalda Tuska dotyczącą znakowania produktów GMO w Polsce.

Prawie 18 tysięcy osób podpisało się pod tą petycją domagającą się dokładnego oznaczania produktów spożywczych zawierających organizmy modyfikowane genetycznie.

Pomimo, że konsumenci w Polsce nie chcą GMO (70% społeczeństwa), transgeniczna żywność jednak trafia na półki naszych sklepów z reguły przy nieświadomości konsumentów. Każdy produkt spożywczy zawierający więcej niż 0,9% GMO powinien być według prawa oznakowany jako zawierający organizmy modyfikowane genetycznie. W praktyce zamiast wyraźnego i skutecznego oznakowania, wzmianka na ten temat pojawia się zapisana drobną czcionką jedynie w składzie danego produktu.

Jakie zagrożenie dla organizmów żywych niesie ze sobą żywność modyfikowana genetycznie? Według świata naukowego wprowadzenie nowych genów do organizmów roślin powoduje zmianę ich procesów metabolicznych w sposób nieprzewidywalny, co objawia się niekontrolowaną produkcją nowych związków chemicznych w ich organizmie z nieprzewidzianym skutkiem dla konsumentów. Może to prowadzić do niespodziewanych i groźnych efektów ubocznych podczas ich hodowli i spożycia. Dlatego też Polacy domagają się wprowadzenia i egzekwowania prawa umożliwiającego konsumentom w pełni świadomy wybór pomiędzy produktami zawierającymi modyfikowane genetycznie składniki oraz tymi, które nie są skażone GMO. INSPRO stoi na stanowisku, że Polacy muszą mieć możliwość decydowania o tym, co znajdzie się na ich talerzach. Dlatego domagamy się jednoznacznych przepisów dotyczących znakowania produktów spożywczych zawierających GMO.

Podpisy pod Petycją były zbierane w ramach kampanii pod hasłem "Naturalne geny". Rafał Górski, prezes INSPRO: "Nasza petycja ma wywrzeć nacisk na rząd, aby skuteczniej wpływał na wywiązywanie się producentów z obowiązku dokładnego oznaczania żywności na opakowaniach, pod kątem zawartości w niej GMO". Marek Kryda - ekspert Instytutu Spraw Obywatelskich: "W wielu krajach unijnych znakuje się już również: mięso, wędliny i mleko, wyraźnie zaznaczając, czy zwierzęta, od których pochodzą, były karmione paszami powstałymi z roślin modyfikowanych genetycznie. Tak jest na przykład w Niemczech i Austrii."

22.01.2013. 19:04