11 krajów UE chce nowych przepisów

„Ze względu na niezadowalającą sytuację i negatywne nastawienie do GMO dużej części ludności w wielu państwach członkowskich, nadszedł czas na znalezienie nowych rozwiązań ograniczających przyzwolenia na stosowanie GMO w rolnictwie. Wyobrażamy sobie to jako zestaw drobnych zmian w aktach prawnych Unii Europejskiej, dzięki którym poszczególne państwa członkowskie uzyskają prawo do ograniczenia lub zakazania upraw GMO na swoim terytorium”.

Powyższy dokument został podpisany przez 11 państw członkowskich Unii Europejskiej - Austrię, Bułgarię, Cypr, Grecję, Węgry, Irlandię, Łotwę, Litwę, Maltę, Słowenię oraz Holandię, w celu wprowadzenia prawa, pozwalającego na samodzielną regulację kwestii upraw roślin genetycznie modyfikowanych na ich terytoriach. Konsekwencją podpisanego dokumentu mają być działania zmierzające do stworzenia odpowiednich ustaw i zintegrowania ich z istniejącymi przepisami wspólnotowymi.

Jednym z działań zmierzających do wprowadzenia powyższych pomysłów ma być lista kryteriów społeczno-ekonomicznych umożliwiających zakazywanie i inne regulacje używania GMO na określonym terytorium.
(źródło: Reuters, 21 czerwca 2009)

Komentarz:

Uważamy że wprowadzenie takich zapisów może wspierać regionalną politykę, umożliwiając krajom czy tez regionom na wprowadzanie zakazów uprawiania GMO na swoim terenie, bez narażania się na potencjalne kary za nie przestrzeganie prawa unijnego. Jednak należy się przyjrzeć bliżej proponowanym rozwiązaniom, ponieważ pod słowem "regulacje" upraw może się kryć również wprowadzanie regionalnych zezwoleń na uprawy roślin GM. Coraz większe poparcie ma w Europie idea "Zielonego kontynentu" - zaprezentowana m.in podczas kongresu Food and Democracy w Lucernie. Gdyby udało się zmienić centralą legislację UE na bardziej restrykcyjną wobec GMO, przepisy regionalne mogłyby takie działania osłabiać. Warto więc zachować czujność i

Nam pozostaje życzyć sobie, by polski rząd brał udział w pracach na szczeblu międzynarodowym, bo patrząc na działania innych krajów europejskich zostajemy znacząco w tyle, a idea Zielonej Polski wolnej od GMO, rozmywa się z każdym nowym hektarem nielegalnych upraw. Deklaracje rządu pozostają zapisane nadal tylko na papierze gazetowym a nie w dzienniku ustaw.

22.06.2009. 05:13